4 mar 2014

Gdyby trolle jadły czekoladki....

Broszka z kwarcem wykonana haftem koralikowym

Gdy skończyłam tę malutką broszkę od razu skojarzyła mi się z tymi uroczymi czekoladkami, które to dostaje się tylko na specjalne okazje, bardzo specjalne okazje, na te okazje które prawie się nie zdarzają. Zapakowane w śliczne, malutkie pudełeczka. Słowo "malutkie" nie jest tu przypadkowe, niestety ;). 
Broszka chociaż bardzo czekoladowa z wyglądu, jadalna nie jest, jedynie trolle Terry Pratcheta mogłyby się skusić na taki rarytas. A że jestem ogromną fanką Świata Dysku tegoż autora, tak mnie te czekoladowe myśli skierowały w stronę trolli i ich upodobań kulinarnych.

Wracając jednak to tego maleństwa, ma ok. 3,5 cm średnicy, jego punktem centralnym jest kwarcowy kaboszon. Jego kolor to coś w przedziale od beżu do jasnego brązu. Obszyłam go koralikami Toho i Fire Polish. Dla urozmaicenia dodałam kilka szklanych perełek. Największą perełką zdobi zawijas z koralików Toho Treasure.




1 komentarz:

Dziękuję za czas poświęcony moim wpisom. Miło mi będzie gdy zostawisz swój komentarz.