19 paź 2013

Po długiej przerwie... poncho dla dziewczynki

Przerwa była co prawda długa, ale nie bezowocna. Poniżej dwa projekty, które udało mi się nie tylko zacząć, ale i zakończyć (lub prawie zakończyć ;-) pomimo powrotu do pracy zawodowej. Poza tym mam mnóstwo nowych pomysłów... tylko z czasem kiepsko, dlatego dość wolno następuje wprowadzanie ich w życie.
Najpierw poncho...
poncho dla dziewczynki, różowe

poncho dla dziewczynki, różowe

Lola jest trochę za duża... to oczywiście poncho dla mojej córci. Piękny róż prawda? ;-) To ten różowy wiek trwa u nas w najlepsze. Starałam się, żeby nie zabijało swoją różowością i żeby Księżniczka była zadowolona. Chyba się udało, bo nawet w nim spała :-).

Poncho wykonane jest z trzech kolorów włóczki Tobiane Cheval Blanc. Jest to dość tania alternatywa dla wełnianych włóczek. Zawiera i wełnę, i alpakę, i akryl. No i właśnie przez ten akryl trochę się mechaci, ale nie jest źle. Włóczka jest gruba 100m na 50g  i ciepła, a do tego przyjemnie miękka. To pewnie ta alpaka. W sumie zużyłam jakieś 300 g włóczki. Zostały jakieś niewielkie resztki. 

I torba... wiem, wiem: letnia i plażowa a tu zima nadchodzi. Ale zaczęłam w lecie. Tyle że nie zdążyłam skończyć. W zimie może służyć jako przechowalnia na czapki i szaliki.
Torba wykonana szydełkiem, w paski

Lubię to zestawienie kolorów. Torba jest zrobiona z jednej z moich ulubionych włóczek Jeans Yarn Art (bawełna z akrylem, 167m/50g). Włóczka jest niezniszczalna (moje łapy kuchenne normalnie użytkowane w kuchni świetnie się trzymają), bardzo przyjemna i w trakcie szydełkowania, i podczas użytkowania. Ma dużo kolorów. Właśnie zastanawiam się nad narzutą na sofę z granny squares właśnie z tej włóczki. 
Torba była robiona podwójną nitką. Nie wiem, ile zużyłam motków, bo były kupione do zupełnie innego projektu, były napoczęte, a nawet już przerobione na kwadraty :-), które miały być poduszkami. Wyszły z tego dwie łapy kuchenne i torba plażowa. I z tego względu wewnątrz torby jest milion nitek do zaszycia i to podwójnych. Dlatego ten projekt jest prawie skończony. Nie lubię zaszywać nitek i wymyśliłam, że moja Siostra uszyje mi podszewkę i nie będę musiała tego robić :-). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za czas poświęcony moim wpisom. Miło mi będzie gdy zostawisz swój komentarz.