4 gru 2012

Szalik boa w jesiennych kolorach

Szalik boa, szydełkowy
Za oknem biało i wygląda na to, że tak już zostanie. Lubię tą naszą górską zimę. Tym razem jednak patrzę na śnieg z lekką odrazą, bo jak po tym białym paskudztwie pchać wózek ;-). Trzeba się będzie przesiąść na sanki, a pociągowemu zapiąć narty lub rakiety śnieżne. Rozpisuje się o zimie, a chcę pokazać moje niedawne dzieło, które robiłam z myślą o jesieni. Szalik boa w pięknych, ciepłych kolorach.

Powstał z bawełny. Nie byle jakiej, ale z egipskiej bawełny marceryzowanej firmy Drops. Włóczka nazywa się Muskat. Urzekły mnie jej głębokie kolory i delikatny połysk. Szaliki boa są strasznie włóczko-żerne. Na wydzierganie mojego zużyłam 5 motków, czyli 250 gram włóczki. 

Wzór na taki szalik jest bajecznie prosty. Ja zrobiłam 230 oczek łańcuszka. Dziergamy w kółko, jak serwetkę :-). A więc gdy już mamy odpowiednią długość łańcuszka, w czwarte oczko od szydełka robimy pierwszy podwójny słupek, i powtarzamy tą czynność do samego końca. W ostatnie oczko łańcuszka robimy 10 podwójnych słupków i wracamy drugą stroną łańcuszka do punktu wyjścia. W tym miejscu znowu robimy 9 (jeden już mamy) podwójnych słupków. Kończymy pierwszy rząd oczkiem zamykającym. W kolejnych rzędach robimy po dwa podwójny słupki w każdy podwójny słupek poprzedniego rzędu. I gotowe :-). Potem już tylko można pozwolić by boa ładnie się układał na naszej szyi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za czas poświęcony moim wpisom. Miło mi będzie gdy zostawisz swój komentarz.